wydawnictwo: Czarna Owca
cykl: Jakub Zimny tom 2
seria: Czarna Seria
liczba stron: 600
forma: ebook (Legimi bez limitu)
Nota wydawcy:
Fascynująca, świetnie skonstruowana i trzymająca w napięciu powieść sensacyjna!
Roman Wolak jest draniem, który dzięki kontaktom z dawną esbecją, układom i łapówkom dorobił się fortuny na państwowych kontraktach. Podejrzany o zabójstwo dziennikarza, który ośmielił się opisać jego machlojki. Sprawą zajmuje się szwedzki publicysta Sven Olsson, jednak zaraz po przyjeździe do Polski pada ofiarą zamachu terrorystycznego.
Czy mordercy działali na zlecenie biznesmena i stojących za nim służb specjalnych? Kilka dni później do Polski przyjeżdża przyjaciółka Olssona, zbuntowana agentka szwedzkich służb specjalnych, Rose Friedman, utalentowana hakerka, bezlitosna dla swoich wrogów, która wraz z byłym reporterem śledczym, Kubą Zimnym, bada zagadkę śmierci dziennikarza i zamachu na przyjaciela, ujawniając przy okazji kulisy polskiej polityki i mediów.
Forma tytułu z czymś się kojarzy? Brawo! Nie bez powodu, albowiem inspiracji Larssonem znajdziemy tu więcej - genialna hakerka outsiderka, skłócona z losem i ogólnie społeczeństwem (bogata, spokojnie, biedna nie dałaby rady być taka skłócona, a bezdomna i brudna mogłaby sobie być skłócona do uśmiechniętej śmierci, nieprawdaż...), dziennikarz samotnie walczący ze złem tego świata, a nawet dwóch dziennikarzy - jeden ze Szwecji i jeden z Polski. No i tak sobie razem zbawiają skorumpowaną Polskę od zwyrodnialca. I dobrze.
Książkę czytałam jednym tchem, naprawdę i szczerze mnie wciągnęła.
Dużo akcji, mało gadania, tyle akurat, żeby wyjaśnić o co chodzi. Poprzedni tom "Wyrok" czytałam kilka lat temu, gdy jeszcze prowadziłam poprzedniego bloga i został mi po nim w głowie jakiś bełkot o finansach, giełdach, przeciekach, na czym absolutnie się nie znam. Tu główna intryga była bardziej bliska zwykłemu człowiekowi.
Od razu biorę się za "Sędziego", trzeci tom o Jakubie Zimnym. Mam nadzieję na równie ciekawą przygodę, bo wszak są wakacje, więc mogę czytać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
inni czytali
-
Wyszywam sobie powoli, bo nigdzie się nie śpieszę wszak. Gdy mam samo niebo z niewielką liczbą kolorów, to lecę, ale gdy wchodzę w obszar k...
-
Taki tytuł nadała córka mojemu nowemu projektowi.W sumie to nie taki on znowu nowy, bo wyszywam go od 1 listopada. Dane techniczne: tytu...
-
Kiedyś, dawno, dawno temu, prowadziłam bloga o książkach. Miał tytuł "Czytam, więc jestem" i nawet był dość popularny, mogę powied...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz