sobota, 7 lipca 2018

Wróżby z koronek, Brunonia Barry

wydawnictwo: Albatros 2010
liczba stron: 432
forma: papierowa (własna)
moja ocena: 6/10

Nota wydawcy:
Kobiety z rodziny Whitneyów, starego rodu czarownic z Salem, już wieki temu posiadły umiejętność czytania przyszłości z koronek. Ten cudowny dar niekiedy staje się przekleństwem. Po śmierci siostry bliźniaczki, którą przewidziała, oszalała z bólu piętnastoletnia Towner poprzysięgła już nigdy więcej nie wróżyć z koronek.

Lecz kiedy w tajemniczych okolicznościach znika jej babka Eva, Towner musi wrócić do rodzinnego miasta i zmierzyć się z demonami przeszłości. Historia Salem jest mroczna i pełna okrucieństwa, a obecne wydarzenia wydają się mieć związek z tym, co działo się przed wiekami – procesami czarownic i falą nienawiści, jaka ogarnęła okolicę. Dziewczyna jeszcze nie wie, że w Salem zagraża jej coś więcej niż tylko straszne wspomnienie...


Całkiem sympatyczne czytadełko, niewymagające skupienia, leci samo, ale też i nic wartościowego niewnoszące. Ot, taki literacki czasoumilacz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

inni czytali