niedziela, 22 września 2019

Twarz Grety di Biase, Magdalena Knedler

wydawnictwo: Novae Res 2018
liczba stron: 396
forma: ebook z Legimi
moja ocena: 6/10

Nota wydawcy:
Opowieść o miłości, pasji i sztuce.
I o zagadce zaszyfrowanej w kilku obrazach.

Adam Dancer, właściciel niewielkiej galerii na wrocławskim Rynku, kupuje od tajemniczej włoskiej malarki dwa portrety. Twarz na nich ukazana wydaje się nie tylko piękna, ale przede wszystkim zagadkowa. Obrazy przedstawiają tę samą osobę, ale w skrajnie odmienny sposób. Dlaczego?
Zagadki nie rozwiązuje coraz bardziej intymna korespondencja, jaka zawiązuje się pomiędzy Adamem a Gretą di Biase – autorką obydwu portretów. Wreszcie Adam, zdeterminowany, by poznać prawdę, i coraz bardziej zaangażowany w relację z Gretą, wyrusza do Włoch, aby ją odnaleźć. Podróż ta zmusi go do stawienia czoła własnym ograniczeniom – silnej nerwicy i stanom lękowym, których doświadcza od lat. Czy pomimo licznych przeciwności uda mu się odnaleźć Gretę? I czy będzie to Greta, którą zna z listów


Bardzo nastrojowa, taka analityczna, skierowana do wnętrza bohatera. Nie szukajcie tu wielu wydarzeń, to książka do przemyśleń. Pochłonęłam ją w jeden dzień, na szczęście to była niedziela, miałam dużo czasu, nawet z przerwą na spacer po lesie - jak znalazł na pomyślenie o książce, a nie tylko jej połknięcie. Podobała mi się.A opinie na jej temat znalazłam bardzo skrajne, więc zabierałam się z nieśmiałością.
Przeszkadzały mi błędy i literówki, ale czegóż oczekiwać od tego wydawnictwa?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

inni czytali